Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nocarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nocarz. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 stycznia 2014

Nocarz

Kiedy bierzemy do ręki książkę, napisaną przez wojskowego lekarza z talentem pisarskim, możemy być pewni, że będzie ciekawa. Jeżeli do tego jest to fantastyka, a akcja rozgrywa się wśród polskich służb specjalnych, już jest intrygującą. A teraz wyobraźcie sobie, że ten pisarz to kobieta! I tak właśnie otrzymujemy książkę Magdaleny Kozak zatytułowaną „Nocarz”.

Główny bohater, Jerzy Arlecki, rozpoczyna służbę w ABW. Zamiast jednak być polskim Bondem, jego zadanie polega na siedzeniu w biurze i wyszukiwaniu wszelkich możliwych (bezsensownych jego zdaniem) informacji o wampirach. Po jakimś czasie ma w końcu okazję uczestniczyć w akcji, podczas której umiera… i rodzi się jako Vesper. Od tej chwili jest wampirzym członkiem specjalnej komórki ABW – Nocarzy, która tropi tzw. Renegatów. Renegaci w przeciwieństwie do „dobrych” wampirów nie piją sztucznej krwi tylko ludzką i nie podoba im się narzucony porządek. W końcu dochodzi do starcia między grupami, a Vesper przestaje być pewien, że nie mógłby zdradzić Nocarzy…

Nigdy nie przepadałam za umieszczaniem wampirów w polskiej rzeczywistości - jakoś mi to nie pasowało. Jednak w książce Magdaleny Kozak w ogóle mi to nie przeszkadza.  Wątek wampiryzmu jest równoważony przez wątek militarny, przez co nie ma się wrażenia, że jest to kolejna historia, która ma udowodnić, jakie to wampiry są miłe  i sympatyczne (mam wrażenie, że te złe już wymierają w literaturze). Można się trochę zniechęcić początkiem, jednak później akcja rozwija się szybko i wciąga.

Książka jest dobrze napisana, czyta się szybko i przyjemnie. Na pewno sięgnę po kolejną część. Cieszy mnie, że w Polsce nie tylko panowie piszą fantastykę, a wręcz niektórzy mogliby brać przykład, że lepiej iść w jakość, a nie w ilość (jak czytacie polską fantastykę to wiecie do kogo piję). Polecam nie tylko fanom wampirów.